


Materiał towarzyszący warsztatom Fundacji KOBEL
Dziś mówiłyśmy o granicach — i o tym, że granica w NVC to nie mur, a most do siebie. Ćwiczyłyśmy mówienie „nie" jako wyraz troski o własne potrzeby — bez poczucia winy i bez atakowania.
Odkrywałyśmy różnicę między granicą stawianą z siły („wiem czego chcę") a granicą stawianą z lęku („bo inaczej coś się stanie").
Moja refleksja — co zapamiętałam, co mnie poruszyło:
W NVC mówimy o „ochronnym użyciu siły" — kiedy potrzebujemy chronić siebie, robimy to z troski, nie z zemsty czy chęci wymierzenia kary.
„Nie" dla czegoś jest zawsze „tak" dla czegoś innego. „Nie, nie zrobię tego" to może być „Tak, dbam o swój czas i spokój". Granica wyrażona z potrzeby brzmi inaczej niż granica wyrażona z oskarżenia.
Stawianie granic to forma szanowania siebie. I zaproszenie otoczenia do kontaktu z kimś prawdziwym.
Pomyśl o sytuacji, w której chciałaś lub potrzebujesz powiedzieć „nie".
Spróbuj zastosować do sytuacji z ćwiczenia 1 następującą formułę NVC:
Zapisz swoje zdanie: